Hodowla cocker spanieli angielskich – Royal Quest (FCI)
powstała z miłości do tej rasy.

   Często nie zdajemy sobie sprawy, że z pozoru całkiem typowe zdarzenie zmieni nasze życie. Dla mnie był to 10 sierpień 1979 roku. Zawsze lubiłam psy, koty i wszelkie zwierzęta, ale wtedy dostałam swojego wyczekiwanego i wybłaganego psa. Był to szczeniak rasy Cocker Spaniel Angielski. Ta mała złota kulka skradła moje serce i rozkochała mnie w tej rasie. Kora była typowym przedstawicielem rasy: radosna, wesoła, lubiąca się uczyć, zawsze chętna do zabaw czy „mizianka”. Dorastałyśmy razem i z każdym dniem potwierdzała, że jest to cudowna rasa dla aktywnej osoby – wiecznie młoda i radosna.

Niestety nic nie trwa wiecznie i w wieku 13 lat odeszła za tęczowy most.
Po jej odejściu bardzo brakowało mi radosnej mordki na każdym kroku…
i kiedy potrafiłam już wspominać Korę bez szlochu pojawiła się w 1997 roku Dżeila Amati- Skocz ….tym razem był to czarny Cocker Spaniel Angielski. Znowu dom wypełnił się radością bo spaniele już tak mają, że swoim wesołym usposobieniem zarażają innych. 🙂 Gdy moja rodzina powiększyła się Dżeila była cudowną nianią syna. Jednak taka kolej, że i Dżeila nas opuściła. 🙁

Brak cockera w domu był bolesny i dlatego w 2009 roku zamieszkał z nami Casanova cudny niebiesko-srebrny cocker, a rok później biało-pomarańczowy Spy of Love . Pełnia szczęścia! 🙂 Obydwa potwierdziły typowe zalety rasy: mądre, radosne, przyjazne i pełne energii. Dodatkowo wtedy zaczęła się moja przygoda z wystawami. Poznałam tam wiele osób zwariowanych tak jak ja. 😀 W niedługim czasie moje stado powiększyło się o dwie kolejne sunie – matki moich psów Alisię i Kropkę. Chciałam by sunie, które dały mi tak cudowne psy miały fajną emeryturę .
W 2013 roku niefrasobliwie spojrzałam na białe słodkie maleństwo – szczeniak zawsze jest śliczny ale to było jak grom z nieba i Fruit Sugar Coolgang „Słodka” w maju była już w naszej hodowli i zdobyła serca całej rodziny. Niektórzy mówią, że to najbardziej rozpieszczona sunia jaka znają, ale ona przecież zasługuje na to. ♥
Gdy w marcu 2014 roku odeszła od nas babcia Kropeczka w domu zrobiło się pusto. Szczególnie mąż odczuwał jej stratę więc nie można było dłużej czekać i przywiozłam z pięknej Bawarii naszą, obecnie najmłodszą spanielkę „Dotti” – DE LUXE vom Schloß Hellenstein. Dotti, nasza maleńka iskierka rozruszała nawet już lekko stateczne psy, a ze Słodką tworzą wręcz nierozłączną parę .
Jestem szczęśliwa ,że mam tak cudowne stado i wiem, że gdy jestem smutna lub nic mi się nie chce to te 5 „rozmerdanych” ogonów zawsze poprawi mi humor i z powrotem zarazi swoją energią i radością .
Wiem, że moja pasja do Cocker Spanieli Angielskich nigdy nie przeminie, bo każdy z nich mnie utwierdza w przekonaniu, że są psami idealnymi. ♥